Czasami rodzinna tajemnica nie kryje się w wielkich zwierzeniach, ale w prostym przedmiocie, którego unika się przy bliższym przyjrzeniu. Tak właśnie stało się z Amandą, wnuczką dyskretnej Dorothy, po śmierci babci. Podczas sprzątania mieszkania babci natyka się na stare zdjęcie dwóch małych dziewczynek o dziwnych minach, z wstążkami ciasno zawiązanymi wokół nadgarstków. Na pierwszy rzut oka wzruszający portret. Ale zdanie nabazgrane na odwrocie zmieni wszystko… i zapoczątkuje śledztwo, które odmieni sposób, w jaki cała rodzina postrzega swoją przeszłość.
Zdjęcie rodzinne, które wprawia Amandę w zakłopotanie

Potem wślizguje się oddzielne zdjęcie: dwie małe dziewczynki siedzą prosto, w ciemnych sukienkach, z białymi wstążkami na nadgarstkach. Ich miny nie są ani uśmiechnięte, ani prawdziwie smutne, po prostu… bez życia.
Na odwrocie napis:
„Instytut Milbrook dla Zaginionych Dziewcząt, Massachusetts, 1878. Niech Bóg nam wybaczy”.
Nie „w miłym wspomnieniu”, lecz „wybacz nam”. Amanda od razu wyczuwa, że kryje się za tym jakaś historia, którą ktoś chciał przemilczeć… ale nie ukrył jej całkowicie.
