Moja mama powiedziała, że ​​jestem piękna.

Moja mama zawsze mi powtarza, że ​​jestem piękna. Nie mówi tego, żeby mnie pocieszyć ani udawać, że nie widzi moich różnic. Mówi to, patrząc prosto w moje niebieskie oczy, jakby widziała w nich cały wszechświat. Kiedy się urodziłam, wielu ludzi bało się moich ograniczeń. Moja mama też się bała, ale postanowiła najpierw mnie kochać, potem uczyć się i nigdy nie sprowadzać mnie do diagnozy. Dziś każdy mój śmiech jest odpowiedzią dla tych, którzy kiedyś we mnie wątpili. Może nauczenie się niektórych rzeczy zajmuje mi więcej czasu, ale wiem, jak kochać w sposób, który zmienia każdą atmosferę. Mój uścisk przynosi spokój, mój uśmiech rozjaśnia najbardziej męczące dni. I ostatecznie to jest najważniejsze: nie urodziłam się po to, by dopasowywać się do standardów, urodziłam się po to, by przypominać światu, że prawdziwe piękno żyje w tych, którzy kochają bezgranicznie.
11 grudnia 2025 r., autor: Edi Tor
Piękno, które przekracza granice: Historia bezwarunkowej miłości
Moja mama zawsze mi mówi, że jestem piękna. Nie mówi tego, żeby mnie pocieszyć albo udawać, że nie widzi moich różnic; mówi to, patrząc prosto w moje niebieskie oczy, jakby odkrywała w nich cały wszechświat.