koce
koców
meblami
Kursy zarządzania finansami
Żywność dla potrzebujących
Książki o rodzicielstwie
Koc z wełny
Zakupy spożywcze
Wsparcie dla ojców
Fundusz stypendialny
Dokładnie siedem dni później, rano w dniu, w którym miała odbyć się eksmisja, ktoś zapukał do drzwi.
Ethan poczuł ucisk w żołądku. Założył, że właściciel chce ich eksmitować.
Zobacz więcej
koce
meblami
koców
Mebel
ławce
Sprzedaż koców
Usługi pogrzebowe
Dostawa jedzenia
Koce termiczne
Kursy zarządzania finansami
Powoli otworzył drzwi, już w myślach przepraszając i prosząc o więcej czasu.
Ale to nie był właściciel.
Na ganku stał dystyngowany starszy mężczyzna w eleganckim szarym garniturze, niosący skórzaną teczkę. Miał łagodne oczy i siwe włosy starannie zaczesane na bok.
„Panie Ethan?” zapytał mężczyzna, uśmiechając się delikatnie.
Zobacz więcej
koce
meblami
koców
Torba na ramię
Garnitury
Zestawy żywnościowe
Abonament na jedzenie
Stół
Dostawa jedzenia
Gry familijne
„Tak?” Głos Ethana był ochrypły z niepokoju. „Mam na imię Charles. Jestem prawnikiem. Mogę wejść? Mam z tobą coś bardzo ważnego do omówienia”.
Ethan się bał, bo prawnicy nigdy nie przynosili dobrych wieści. Czy zrobił coś złego? Czy ktoś go pozwał?
Odsunął się, by pozwolić mężczyźnie wejść, a w myślach rozważał wszystkie możliwe katastrofy.
Charles siedział przy małym kuchennym stole, rozglądając się po skromnym mieszkaniu z odklejającą się tapetą i zniszczonymi meblami. Nina z ciekawością wyjrzała zza rogu korytarza. Ruby trzymała Sama za rękę przy drzwiach sypialni.
„Dobra, dzieciaki” – powiedział Ethan, starając się zachować spokój. „Idźcie się dobrze bawić”.
Zniknęli niechętnie. Charles położył teczkę na stole, otworzył ją dwoma cichymi kliknięciami i wyjął zdjęcie.
Przesunął go po stole w stronę Ethana.
Na zdjęciu widać Ethana w parku, rozkładającego stos koców na ławce w świetle wczesnego poranka.
Ethanowi zaschło w ustach. Kręciło mu się w głowie. Czy pomaganie bezdomnym było nielegalne? Czy został zgłoszony za zaśmiecanie? Za wtargnięcie na cudzy teren?
„Ethan” – powiedział cicho Charles – „proszę, nie martw się. Nie masz kłopotów. Wręcz przeciwnie”.
