Mała dziewczynka wzięła udział w aukcji psów policyjnych sama – to, co wydarzyło się później, wzruszyło wszystkich obecnych do łez.
Wiejski festyn jak każdy inny. Przejażdżki, kandyzowane jabłka, żywiołowe aukcje… A pośród całego tego zgiełku mała dziewczynka, zupełnie sama, ściskająca mały kieliszek. W środku: 52,16 euro. Całe jej oszczędności. Elise Martin miała zaledwie osiem lat, ale doskonale wiedziała, czego chce: zabrać do domu Oslo, owczarka niemieckiego innego niż wszystkie. Nie byle jakiego, o nie. Tym razem był to były partner jej matki.
Pies jak żaden inny

Dla wszystkich innych był po prostu kolejnym psem. Dla Elise był ostatnim żyjącym łącznikiem z matką. Znał jej zapach, głos, gesty. Kochał ją, chronił… tak jak ona by tego chciała.
