Elise, cicha dziewczynka, weszła na aukcję psów policyjnych, niosąc szklany słoik pełen monet. Nie przyszła tam z ciekawości – chciała zabrać do domu Oslo, emerytowanego psa policyjnego, który pracował u boku jej zmarłej matki, policjantki Camille Martin. Od śmierci matki Elise przestała się odzywać, ale ceniła nauki matki: głęboką miłość i nigdy się nie poddawać. Gdy licytacja przekroczyła 3000 euro, Elise cicho zaoferowała: 52,16 euro. Niektórzy chichotali – aż Oslo zaszczekał, zerwał się ze smyczy i podbiegł prosto do niej, wiernie siadając u jej boku. W sali zapadła cisza. Poruszeni więzią, pozostali licytujący wycofali się, pozwalając Elise na ponowne spotkanie z Oslo. Ta chwila wykraczała poza pieniądze: mówiła o oddaniu, lojalności i nadziei. (Ciąg dalszy nastąpi 👇)

Aukcja emocjonalna

Gdy licytator otworzył licytację, kwoty szybko rosły. 500 euro, 1000 euro, 3000 euro. Serce Elise zabiło mocniej. Z wahaniem uniosła rękę i zaoferowała   52,16 euro.   Wokół niej   rozległo się kilka stłumionych śmiechów .   „Kochana, to za mało” – odpowiedział licytator.   Ale Oslo nie odwrócił wzroku.

Na jej widok zaszczekał głośno. Potem, w niespodziewanym przypływie energii,   wyrwał się i pobiegł prosto w jej stronę.   Rozpoznał ją natychmiast.   Pokój zamarł.

Decyzja, która dotyczy każdego

Więź między Elise i Oslo była tak silna, tak oczywista, że ​​nawet najbardziej zahartowane osoby w pomieszczeniu były poruszone. Kiedy dziewczynka wyjaśniła, kim jest i dlaczego ten pies tak wiele dla niej znaczy,   kupcy zamilkli.   Jeden po drugim wycofywali swoje oferty. Tego dnia Oslo opuścił targi z   jedyną osobą, która naprawdę cokolwiek dla niego znaczyła.