Zemsta bezczelnej 57-letniej żony!

Wyobraź sobie, że budzisz się pewnego pięknego poranka i znajdujesz na lodówce niedbale przyklejoną notatkę od ukochanego małżonka. Rozwija się jak list z pocieszeniem, ale zwrot akcji sprawia, że ​​wypluwasz poranną kawę. Tak właśnie zaczyna się nasza historia: Kobieta znajduje list od męża. Brzmi on mniej więcej tak:

Moja droga żono, z pewnością rozumiesz, że w wieku 57 lat mam pewne potrzeby, których nie jesteś już w stanie zaspokoić. Jestem z Tobą bardzo szczęśliwy i cenię Cię jako dobrą żonę.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego listu nie zrozumiesz tego źle, że spędzę wieczór w Comfort Inn z moją 19-letnią sekretarką. Nie martw się, wrócę do domu przed północą.

Och, jaka bezczelna! Ale poczekajcie, aż zobaczycie powrót naszej 57-letniej bohaterki. Kiedy czarujący biznesmen wraca do domu późnym wieczorem, prawdopodobnie całkiem zadowolony z siebie, znajduje kolejną notatkę, tym razem na stole w jadalni, z tekstem: