Mój ojciec odrzucił mnie, gdy byłam bezdomną samotną matką — 15 lat później wrócił i błagał mnie, żebym mu pomogła

Znalezienie siły tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz

Kolejne lata nie były łatwe. Żonglowali wieloma pracami, starannie zarządzali wszystkimi wydatkami i nauczyli się żyć za mniej… ale przede wszystkim wytrwali dla dwojga ufnych małych oczu. Każdego ranka, pomimo zmęczenia, uśmiech wystarczał, by przywrócić im odwagę. Stopniowo narastała pewność: nawet bez pomocy można iść naprzód.
Często w takich chwilach odkrywa się niespodziewaną siłę. Tę, która popycha do nauki, do chwytania okazji, do wiary w lepszą przyszłość. Krok po kroku sytuacja się stabilizowała. Pewniejsza praca, ciepły dom, a przede wszystkim dzieci dorastające z najcenniejszym skarbem: wewnętrzną siłą.

Odbudowa życia kamień po kamieniu

Z czasem ból stawał się mniej intensywny. Nie wymazany, lecz schowany gdzieś głęboko, jak stare pudełko, którego już nigdy nie otwierano. Życie wróciło do swojego biegu. Dom wypełnił się śmiechem, a plany powoli powróciły. Tę kobietę nie definiowało już to, co przeszła, ale to, co zbudowała.
Aż pewnego dnia przeszłość zapukała do drzwi.