Od tego dnia do rezydencji powrócił spokój.
Rosalinda była otaczana szczerą miłością.
Leonardo poznał prawdę, którą niemal przegapił:
Prawdziwe piękno nie kryje się w wypolerowanych uśmiechach ani diamentach, lecz w sercu, które chroni najsłabszych, gdy nikt nie patrzy.
