Liczba ofiar śmiertelnych protestów w Iranie przekracza 2500, a przerwy w komunikacji zostają złagodzone.

Protestujący demonstrują w obronie protestujących w Iranie przed konsulatem USA w Mediolanie we Włoszech, we wtorek, 13 stycznia 2026 r. (AP Photo/Luca Bruno)  Luca Bruno/Copyright 2026 The AP. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Prezydent USA Donald Trump wezwał protestujących do kontynuowania demonstracji we wtorek. „Irańscy patrioci, protestujcie dalej – zajmijcie swoje instytucje” – napisał Trump na Truth Social. „Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy. Pomoc jest w drodze”.

Trump powiedział dziennikarzom we wtorek wieczorem, że jego administracja czeka na dokładne dane dotyczące liczby ofiar, zanim podejmie odpowiednie działania. Wypowiedź ta padła w momencie, gdy obserwatorzy z niecierpliwością oczekiwali, czy spełni on swoje groźby interwencji wojskowej.

Ali Larijani, sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, obwinił Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu o śmierć protestujących. „Wskazujemy głównych winowajców śmierci narodu irańskiego: 1. Trumpa, 2. Netanjahu” – powiedział Larijani.

Skylar Thompson z Human Rights Activists News Agency stwierdziła, że ​​liczba ofiar śmiertelnych wzrosła czterokrotnie w ciągu zaledwie dwóch tygodni w porównaniu z protestami Mahsy Amini w 2022 roku. „Jesteśmy przerażeni, ale uważamy, że liczba ta jest nadal zaniżona” – powiedziała Thompson, ostrzegając, że liczba ofiar śmiertelnych będzie nadal rosła.