Od marynarskiej konieczności do symbolu statusu elitarnych uniwersytetów.
Na początku XX wieku marynarze mieszkali w ciasnych, zagraconych kabinach bez szaf, wieszaków i wolnej przestrzeni. Ich mundury musiały być nieskazitelnie czyste i chronione przed wilgocią na pokładzie. Właśnie tutaj z pomocą przyszła „pętla na ubranie” (zwana również „pętlą achtersztagu”). Dzięki tej prostej pętli z materiału marynarze mogli wieszać koszule na haczykach lub kołkach, zapobiegając ich zagnieceniu i zapewniając łatwy dostęp do inspekcji. Wieszaki były zbędne. Wystarczył haczyk, pętla i odrobina pomysłowości.
Było to genialne w swojej prostocie: żadnych zaawansowanych technologicznie rozwiązań, żadnego skomplikowanego mechanizmu, tylko kawałek materiału rozwiązujący prawdziwy problem w bardzo realnym środowisku.
