Hodowca bydła został zapamiętany jako „wielki Australijczyk”, po tym jak stał się pierwszą ofiarą klęski żywiołowej w stanie Wiktoria.
Szczątki Maxa Hobsona znaleziono wczoraj po południu na terenie dotkniętym pożarem Longwood.
Policja dokonała tragicznego odkrycia po tym, jak w końcu udało się dotrzeć do obszaru zniszczonego przez pożar Longwood, który wcześniej był praktycznie niedostępny .
Ciało Hobsona znaleziono około 100 metrów od jego samochodu, zaparkowanego z szeroko otwartymi tylnymi drzwiami na zboczu przy Yarck Road w Gobur.
Jak wynika z artykułu w czasopiśmie Herefords Australia z lutego 2024 r., Hobson i jego żona hodowali i sprzedawali bydło rasy Hereford na 101-hektarowej farmie w Terip Terip, najbliższym miasteczku na wschód od Gobur.
W artykule napisano, że po 50 latach pracy jako inżynier mechanik i kierownik projektów „na nowo odkrył rasę Hereford, zainteresowanie, które przez długi czas zaniedbywał”.
Według gazety „The Age” żona Hobsona jest bezpieczna po ewakuacji do Alexandry .
Zakłada się, że Hobson, który miał ponad 80 lat, pozostał, aby bronić farmy i swojego bydła.
